> persniebieski # 2007-06-25
Cos na rozluznienie atmosfery :) Zaczne, a jesli ktos ma ochote dopisac jakis dobry dowcip - zapraszam :)
> persniebieski # 2007-06-25
Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
...
...
...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...
> persniebieski # 2007-06-25
Syn, który za kilka dni ma stanąć na ślubnym kobiercu, prosi ojca o dobrą radę przed tym ważnym momentem w życiu.
Ojciec długą chwilę myślał, a następnie zwraca się w te słowa:
- Mój synu! Kiedy ja byłem w twojej sytuacji też poprosiłem swojego ojca o radę. Powiem ci, że była to najlepsza rada i dlatego tobie ją przekazuję dalej!
- Uzgodnij ze swoją żoną, że każdego tygodnia chcesz spędzić jeden wieczór z kolegami.
- Myślę, że na to wyrazi zgodę!
- To dobrze! dlatego nie marnuj tych wieczorów na kolegów...
> persniebieski # 2007-06-25
Dwaj kowboje wchodzą do saloonu. Na szybie przy wejściu dostrzegają ogłoszenie:" SKUPUJEMY INDIANSKIE SKALPY! PŁACIMY 100 DOLAROW ZA SZTUKE"!
Obaj momentalnie wskakują na konie i kierują się na prerię w poszukiwaniu jakiegoś czerwonoskórego. W końcu pod wieczór znajdują jednego, po krótkiej gonitwie łapią go i skalpują.
Jest prawie ciemno, do miasta daleko. Kowboje postanawiają spędzić noc na prerii, pod gołym niebem. Drogocenny skalp ukrywają głęboko pod końskim siodłem.
Rano jeden z nich się budzi, przeciąga się, nagle widzi około 500 Indian okrążających ich ze wszystkich stron.
Woła na kumpla:
- "Joe, obudź się! K...! Jesteśmy bogaci!!!"
> galindia2006 # 2007-06-25
Spotyka się trzech studentów na początku roku....
- Ja sylwestra spędzilem na kanarach, mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo
- A ja bylem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka. Coś wspaniałego.
- A co ty robileś?
- Ja siedziełem razem z wami w pokoju, tylko nie palilem tego świństwa.....
> galindia2006 # 2007-06-25
- Tyle sie naczytałem o szkodliwości picia, że postanowilem z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.
> galindia2006 # 2007-06-25
Rozmawiają dwie kolezanki
-Słyszalam, że się rozwodzisz.
- Tak, mieliśmy rożne zdania w sprawach religijnych.
- Tzn?
- Uważał, że jest bogiem....
> persniebieski # 2007-06-25
Rozmawia M. Wiśniewski z niejaką Dodą:
- Wiesz, że jak nakręciłem ostatnio wideoklip, to wzrosła sprzedaż telewizorów?
- Tak tak, ja swój też sprzedałam.
> persniebieski # 2007-06-25
Mąż wraca z delegacji, wpada do domu, zagląda pod łóżko, do szafy, na balkon i nic, nikogo nie ma, podchodzi do żony, czule głaszcze ją po włosach z tymi słowami:
- Starzejesz się, kochana...
> persniebieski # 2007-06-25
Wigilia. Stół zastawiony "jadłem wszelakiem", rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami a dziecko jak to dziecko czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
- To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
Rzuca się do drzwi, otwiera i...
Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak napruty, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony sytuacją szarpnął go za rękę i powiedział:
- Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
- Proszszę ... cieebie .... barcco - odparł Św. Mikołaj, i podpalił mieszkanie.
> persniebieski # 2007-06-25
Przeprowadzono wreszcie uczciwe badania przyczyn masowej emigracji z Polski. Ustalono, że jakiś małolat wysyła pod losowo wygenerowane adresy e-mailowe wiadomość o następującej treści:
"Znaleźli już Twoją teczkę w IPN. Masz mało czasu!".
> persniebieski # 2007-06-25
Przychodzi kobitka do wróżki:
- Ja tu pięć lat temu byłam, wywróżyła mi pani męża i pięcioro dzieci.
- Och, jak miło, mam nadzieję, że wszystko się spełniło?
- No właśnie, ja w sprawie męża...
Przychodza trzy brydżystki do kurnika i pytaja.
-Jest HULL?
-Nie ma.
Wypily po whisky i poszly. Po chwili wracaja znowu i pytaja.
-Jest HULL?
-Nie ma.
Wypily po whisky i poszly. Po chwili wracaja znowu I pytaja.
-Jest HULL?
-Jest.
-TO DAWAC GO TUTAJ!
( w oryginale nyło o myszach i kocie ale to chyba nie byłoby na miejscu??????????:)))
i jeszcze o relatywizmie sytuacyjnym:)
1.
Dobrze: Twoja żona jest w ciąży.
Źle: To będą trojaczki.
Bardzo źle: Ty jesteś bezpłodny.
2.
Dobrze: Twoja żona z tobą nie rozmawia.
Źle: Ona chce rozwodu.
Bardzo źle: Ona jest adwokatem.
3.
Dobrze: Twój syn staje się dorosły.
Źle: Zaczął romansować z 40-letnią sąsiadką.
Bardzo źle: Ty też.
4.
Dobrze: Twój syn dużo czasu spędza w swoim pokoju.
Źle: W jego pokoju znalazłeś filmy porno.
Bardzo źle: W niektórych filmach grasz główną rolę.
5.
Dobrze: Twój mąż stwierdził - Dość dzieci!
Źle: Nie możesz znaleźć tabletek antykoncepcyjnych.
Bardzo źle: Ma je twoja córka.
6.
Dobrze: Twój mąż zna się na modzie.
Źle: Odkrywasz, że on potajemnie nakłada twoje rzeczy.
Bardzo źle: On lepiej wygląda w nich niż ty.
7.
Dobrze: Opowiadasz swojej córce o tym, jak "to" robią pszczółki.
Źle: Ona ciągle ci przerywa
Bardzo źle: i cię poprawia.
8.
Dobrze: Twój syn ma pierwsza randkę
Źle: z mężczyzną
Bardzo źle: który jest twoim najlepszym przyjacielem.
9.
Dobrze: Twoja córka od razu po studiach znalazła pracę
Źle: jako prostytutka.
Bardzo źle: Twoi koledzy to jej klienci.
Tragicznie: Ona zarabia więcej od ciebie
> ostrababka666 # 2007-06-28
Rozmawia dwóch dziadków:
- Ja to już seksu nie uprawiam
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę....
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy?!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga
- Nic o tym nie wiedziałem! Nikt mi nie powiedział!
Tego samego dnia poszedł dziadek do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje....
- K*rwa, wszyscy wiedzieli...
Aby móc dopisywać komentarze, trzeba być zalogowanym.